Baza wiedzy

Nowa książka o śnie dzieci


A ja dzisiaj jako prezent z okazji dnia dziecka, chciałem Wam zreferować nową książkę o śnie dzieci, a w szczególności o:
1. Problemach z zasypianiem
2. Braku umiejętności samodzielnego spania

Autor książki (zdjęcie w artykule), Michael Gradisar, to profesor psychologii oraz Dyrektor Kliniki Snu Dzieci i Młodzieży w Adelaide, w Australii. Dostajemy sprawdzone techniki (np. drabina lęku czy ograniczanie pór snu) oraz typowe wątpliwości rodziców, które mogą się pojawić (powiem Wam tak w ogóle, że nie różnimy się aż tak bardzo między sobą – te same zastrzeżenia słyszę u Polskich rodziców, co autor książki u Australijskich)

2020-06-1

W artykule znajdziecie też kilka moich uwag, co może przeszkadzać w dobrym śnie dziecka. Tradycyjnie, są obrazki, czyli slajdy, które robię dla moich pacjentów… (niektóre z nich nawet czasami pokazuje dorosłym :))

Jeden wniosek z badań autora może Was zdziwić – światło niebieskie nie niszczy aż tak bardzo snu Waszych dzieci. Są za to inne czynniki, którym powinniśmy się przyjrzeć jako rodzice, np.:
- nieregularne pory snu dziecka
- przeładowanie aktywnościami pozaszkolnymi
- nerwowa, napięta atmosfera w domu przed snem

Pod koniec artykułu, znajdziecie jeszcze dwie genialne książki o śnie u dzieci – jedna polska, druga amerykańska.

Okazuje się, że wiele dzieci szkolnych (5-12 lat) ma problemy z zasypianiem oraz ze spaniem samemu w swoim łóżku (nie wspominając o nocnym moczeniu się) To nie jest coś, czym chwalimy się na fb czy na przyjęciu, więc aż tak dużo o tym nie słyszymy. To trochę tak jak z naszymi własnymi niechcianymi, dziwnymi, krytycznymi, negatywnymi, natrętnymi myślami – prawie każdy ich doświadcza, ale prawie każdy równocześnie myśli, że jest w tym osamotniony, ponieważ nikt o tym nie mówi!

OGRANICZANIE CZASU W ŁÓŻKU

To technika obecna również w terapii bezsenności dorosłych, a polega na tym, że za pomocą specjalnego dziennika snu, obliczamy ile dziecko rzeczywiście śpi. Weźmy uproszczony przykład: dziecko idzie spać o 20, ale zasypia dopiero o 21.45, a budzi się o 6.30. A więc śpi średnio 8.45 h. W tej sytuacji tymczasowo przesuwamy godzinę chodzenia spać na 21.45, czyli zmniejszamy czas leżenia w łóżku z 10.30 h do 8.45 h. Po co? Żeby zwiększyć ciśnienie na sen i sprawić, że dziecko będzie szybciej zasypiać. Następuje również konsolidacja snu – sen jest bardziej „zbity”, więc występuje mniej przebudzeń. Dodatkowo, dziecko kładąc się do spania jest bardziej senne… i ma mniej czasu na banie się różnych rzeczy :) Tak w ogóle, są badania innej badaczki bezsenności Alison Harvey, pokazujące, że kiedy jesteśmy bardziej senni, to mniej się martwimy.
Nie bójcie się, nie trwa to wiecznie - kiedy dziecko zacznie zasypiać szybko, czyli poniżej 20 minut, dodajemy 15 minut snu. I tak co tydzień, aż dochodzimy do momentu, w którym śpi wystarczająco długo.

Jeżeli dziecko boi się (…albo Ty rodzicu ;)) że strach nie pozwoli mu zasnąć możemy użyć pewnej metafory. Wyobraźmy sobie, że strach, lęk, który nam przeszkadza w spaniu to bokser. I faktycznie, ten bokser może nam trochę popsuć sen – nie negujemy tego. Natomiast po drugiej stronie ringu jest sen – ninja. Sen jest ninją, ponieważ czasami potrafi się podstępnie zakraść i zabrać nas w nieoczekiwanym miejscu, np. kiedy jedziemy tramwajem albo kiedy oglądamy film. Ninja, jak widzimy na obrazku, jest większa niż bokser lęk, ponieważ ninja zawsze finalnie wygrywa. Zawsze kiedy jesteśmy czymś zdenerwowani i nie możemy spać, to i tak ninja sen pewnym czasie przyjdzie i zaśniemy – każdego dnia to się dzieje!

DRABINA LĘKU, CZYLI JAK ZACZĄĆ SPAĆ SAMEMU?

W terapii poznawczo-behawioralnej dzieci i dorosłych znana jest technika ekspozycji, czyli wystawiania się na „bodźce” budzące lęk. Z drugiej strony, wiemy, że strategia unikania sytuacji generujących lęk (np. spania samemu) z czasem go potęguje. Ekspozycję robimy stopniowo, zaczynając od sytuacji wzbudzających najmniejszy lęk, a kończąc na takiej, która generuje największy strach, czyli prawdopodobnie, tam gdzie chcemy razem z dzieckiem dojść. Zaleca się, aby najpierw wdrożyć technikę ograniczenia pór snu (skrócić czas zasypiania), a potem zająć się spaniem samemu za pomocą stopniowej ekspozycji.
Aby łatwiej nam było pracować nad tym z dzieckiem możemy kroki te zaznaczyć na „drabinie strachu” – tak jak w przykładzie z mojego slajdu.

KROKI I NAGRODY

Zaczynamy od najniższego szczebla, sytuacji budzącej niewielki lęk w skali od 1 do 10, a najwyżej jest sytuacja docelowa, która prawdopodobnie budzi dużo większy lęk w skali od 1 do 10.
Warto rozważyć też nagrody za stopniowe wspinanie się po drabinie. Nagrody powinny być coraz bardziej atrakcyjne dla dziecka (mogą to być wspólne aktywności, wyjścia, nagrody rzeczowe, ale nie pieniądze). Za każdą przespaną noc na danym szczeblu, dajemy naklejkę (może być znaczek lub coś innego). Kiedy dziecko uzbiera 3 naklejki, dajemy nagrodę i wchodzimy na kolejny szczebel.

WĄTPLIWOŚCI I BŁĘDY

1. „Czy moje dziecko nie będzie miało traumy, jak je tak tutaj strofuje z tym snem…?”
Brzmi znajomo? No ja to słyszałem od mojej żony :) Pomyślmy natomiast czy jeżeli dziecko będzie chciało cały dzień jeść czipsy i słodycze to mu na to pozwolimy? Raczej nie, postawimy jasno granice. Dlaczego? Bo to dla jego dobra. Podobnie jest tutaj. Dzieci, które śpią same szybciej zasypiają, śpią głębszym snem oraz śpią dłużej. Chcemy jako rodzice im to zapewnić prawda? Dlatego warto spróbować … i przede wszystkim być konsekwentnym – oczywiście, że dziecko będzie początkowo protestować!
2. Nadmierne uspakajanie dziecka
Kiedy dziecko budzi się, bojąc się na przykład wyimaginowanego potwora pod łóżkiem albo biegnąc z płaczem do rodzica, to nadmierne i zbyt długie uspakajanie dziecka, może wysyłać mu sygnał, że faktycznie jest się czego bać. Jeżeli rodzic jest roztrzęsiony tym zdarzeniem, dziecko przejmuje te emocje. Ważne jest tu opanowanie i stanowczość rodzica oraz finalnie: umiejętność dziecka do samodzielnego ukojenia się do snu we własnym łóżku.

DWIE INNE KSIĄŻKI, KTÓRE SĄ GENIALNE, NOWE I NAPISANE PRZEZ ABSOLUTNYCH EKSPERTÓW W TEJ DZIEDZINIE:
1. Magda Kaczor: „Sen u dzieci”, 2019
2. Dr. Lynelle Schneeberg: „Become your sleep coach”, 2019


powrót do pozostałych artykułów

Nieleczona bezsenność prowadzi do trwałych zmian w mózgu (widocznych w badaniach mózgu PET), na przykład do mniejszej aktywności obszarów mózgu odpowiadających za koncentrację i logiczne myślenie oraz słabszej kontroli emocji. Wieloletnia, nieleczona bezsenność stwarza również dwukrotnie wyższe ryzyko zachorowania na depresję.

Kontakt

ul. Mickiewicza 19,
60-833 Poznań

+48 503 178 327

możliwe sesje przez Skype